Różności

Więcej różności

Wielkanoc - Święto Zmartwychwstania

Wielkanoc jest najstarszym świętem chrześcijańskim, a od siedemnastu wieków obchodzonym w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Mieści się w przedziale czasowym pomiędzy 22 marca i 25 kwietnia ale nie ma stałej daty, dlatego określane jest jako święto ruchome.
Jak w większości świąt, tak i w tym przeplatają się wątki i symbole różnych epok i kultur, pogańskie, antyczne i chrześcijańskie.
Widać to już w samej nazwie świąt, różnej w różnych kulturach.
W roku 1583 po wprowadzeniu kalendarza gregoriańskiego pojawiły się rozbieżności pomiędzy datą Wielkanocy obchodzoną w Kościele prawosławnym, a datą w Kościele katolickim. W Kościele prawosławnym Wielkanoc (Pascha) obchodzona jest wg dat kalendarza juliańskiego.

Z Wielkanocą i czasem ją poprzedzającym czyli Wielkim Postem wiąże się wiele tradycji, wierzeń. Powstało dużo przysłów związanych z wielkanocnym okresem.Na ten czas przygotowujemy specjalne potrawy - wędliny, mięsa, a przede wszystkim jajka. Domy, mieszkania staramy się ozdobić zgodnie z tradycją. Czas wielkanocny to czas radości - jest wiele specyficznych dla tego okresu zabaw.
Nazwę tego święta, najbardziej typową dla ludów słowiańskich, przyjęliśmy od Czechów wraz z chrześcijaństwem, a nawiązuje ona do cudu zmartwychwstania, który nastąpił nocą.
Zapisy w Nowym Testamencie świadczą, że gdy Maria Magdalena przybyła do grobu Jezusa, świat jeszcze pogrążony był w ciemnościach, a kamień zasłaniający wejście do grobu już był odsunięty.

W niektórych językach słowiańskich święto określa się jako Wielki Dzień, w i innych przyjęto nazwę Zmartwychwstanie. Na świecie znane jest też jako Pascha, od hebrajskiego Pesach, wiosennego Święta Przaśników upamiętniającego wyjście Żydów z Egiptu, obchodzonego w pełnię księżyca, w czasie którego na ofiarę przeznaczano jednoroczne baranki. Jako Hebrajczyk, obchodził to święto Chrystus, na nie wraz z uczniami przybył do Jerozolimy i święto Pesach stało się tłem męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa.
Czas w którym zdarzenia miały miejsce, zespolił się z czasem równonocy wiosennej i pierwszej wiosennej pełni księżyca.

Nadejście wiosny, zwycięsko obejmującej panowanie nad ziemią, świętowane było od wieków we wszystkich kulturach jako najważniejszy okres dla rolnictwa, od którego zależał całoroczny byt. W uroczystościach związanych z nimi występowało wiele magicznych rytuałów mających zapewnić urodzaj i powodzenie w całym nowym roku. Odradzanie się przyrody przypisywano siłom nadprzyrodzonym mającym władzę nad życiem i śmiercią. W większości obrzędów wątki życia i śmierci są nieodłącznie zespolone, a w obchodach świąt wiosennych przewijają się elementy silnie rozpowszechnionego kultu zmarłych, w którym szacunek dla śmierci i zmarłych mieszał się z lękiem, i w którym zawiera się wiara w nieśmiertelność duszy i zmartwychwstanie ciała. Święta zmarłych obchodzono kilkakrotnie w ciągu roku. Słowianie obchodzili je podczas letniego i zimowego przesilenia oraz w czasie równonocny wiosennej i jesiennej.

Czas Świąt Wielkanocnych upamiętniających zmartwychwstanie Chrystusa przypada na czas świąt wiosennych i jednego ze świąt zmarłych. W innych językach święto nazwano Ostern, lub Easter (skojarzenie od wschód, w sensie wschodu światła po mrokach nocy), choć etymologię tej ostatniej nazwy przypisuje się również imieniu Eostre (Ostara), celtyckiej i starogermańskiej bogini wiosny, świtu i płodności, władającej jednocześnie światem zmarłych. Ostara występowała w wierzeniach słowiańskich jako Pergrubia. Święto ku jej czci przypadało również w okresie Equinoxu (równonocy wiosennej), zwierzęciem jej poświęconym był zając, symbol płodności a darem ofiarnym jajko, symbol odrodzenia życia.

Święta Wielkanocne przejmując tak wiele z dawnych wierzeń i zwyczajów nie bez podstaw nazywane są świętami wiosennymi. Zmieniło się jednak ich znaczenie.
Wiosenne święta od zawsze kojarzyły się z nowym życiem i przesiąknięte kultem płodności w obrządkach zawierały jego elementy. Wyrażały radość życia doczesnego, jego żywiołowość i biologiczny wymiar. Wielkanoc tradycjom świąt wiosennych, obecnym w kulturach wszystkich ludów rolniczych, nadała nowy, ascetyczny wymiar, pozbawiając je podłoża erotycznego, kierując w stronę duchową, przejmując część obrzędów ze świąt zmarłych, wplatając w nie wątki chrześcijańskie i wzbogacając nowymi zwyczajami, kształtowanymi przez kolejne wieki.
Święto poprzedzane wydłużającym się okresem wyrzeczeń, rozciągnięte w czasie, przesycone zadumą nad wartością życia i jego celem, przybrało formę pokutną, jakby ludzka radość stanowiła zagrożenie dla dobra i życia wiecznego. Z czasem w efekcie samowolnej pobożności fanatyków ukształtowała się niemal pogarda dla (boskiego przecież) daru życia, określanego "marnością nad marnościami" a trend do cierpiętnictwa jako jedynej drogi zbawienia przesłonił optymizm zwycięstwa nad śmiercią.

Dziś obyczaje złagodniały, ale warto pamiętać, że Wielkanoc to święto radości.
Wielkanoc zawierając elementy dawnych świąt wiosennych, w głównej mierze jednak jest świętem chrześcijańskim, wyznaczanym i celebrowanym przez Kosciół.

Koniec Wielkiego Postu i Święto Zmartwychstania wytycza rezurekcja.
Od XVIII wieku msza rezurekcyjna (resurrectio - łac.zmartwychwstanie) odbywa się w Wielką Niedzielę, zwaną Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego. Po radosnym okrzyku "Alleluja" (halelu-Jah - hebr.chwalcie Boga!) kapłan oznajmiając śpiewem zmartwychwstanie Chrystusa, wyjmuje z Grobu Pańskiego Najświętszy Sakrament i trzymając przed sobą monstrancję z Hostią, prowadzi procesję dookoła kościoła. Rezurekcję kończy hymn dziękczynny i wierni radośnie rozpoczynają święto.
Zanika już zwyczaj i uczucie wzajemnych więzi, gdy krewni, sąsiedzi i znajomi podchodzili do siebie dzieląc się radosną nowiną: "Chrystus zmartwychwstał", którą pozdrowiony potwierdzał: "Zmartwychwstał prawdziwie".

Niedziela Wielkanocna w zwyczajach jest świętem rodzinnym, niemniej w tym dniu chętnie przy stole widuje się gości. Zwyczaj rozpoczynania późnego i uroczystego śniadania od dzielenia się święconym jajkiem i składania sobie życzeń umacniał więź pomiędzy bliskimi i przetrwał do dziś.
Śniadanie, zwane też Święconym, lub "obiadem bez dymu" zazwyczaj przeciągało się do godzin popołudniowych. Spożywano w wielkiej obfitości głównie dania zimne, przygotowane wcześniej, niekiedy tylko przygrzewając jakąś potrawę. Jaja, chleb, wędliny, pieczyste, drób i ciasta wypełniały stoły i wygłodniałe po Wielkim Poście żołądki, uśmiech wreszcie mógł gościć na twarzach, do łask wracały żarty i zabawy.
W wielkanocnych zabawach i grach rolę najważniejszych atrybutów od wieków pełniły pisanki. Wybitki, walatki, kulanie kolorowych jajek dla stwierdzenia czyje ma najmocniejszą skorupkę, nie tylko bawiło, ale prorokowało dobrą przyszłość zwycięzcy.

W niektórych regionach pisanki w koszyczkach lub gniazdkach, często uzupełnianych łakociami, były podarunkami "od zajączka" dla dzieci, czasem wręczanymi, czasem chowanymi, by mogły je odszukać. Pisanki były też darem grzecznościowym, czasem z intencją zawartą w umieszczanych na nich napisach lub wzorach.
Pisanki były nie tylko lubianym podarunkiem, jako dowód przyjaźni i sympatii. Łączyło się z nimi wierzenie w ich magiczną moc. Pisanka umieszczona w oknie, miała strzec od gromów, rzucona w ogień - gasić pożar, zakopana pod domem zagradzała dostęp siłom nieczystym. Niezwykłą moc przypisywano nawet wodzie, w której gotowano jajka na pisanki - miała uzdrawiać chorych i dodawać urody.

Ucztując i bawiąc się, baczono pilnie, by ze "święconego" nie zmarnował się żaden okruch. Resztki otrzymywały zwierzęta, okruszyny i kości rozsypywano w ogrodach i na polach w intencji urodzaju i odstraszania szkodników, a nawet skorupki jaj i pisanek zakopywano w ziemię dla pomyślności.

Pierwszy dzień świąt zazwyczaj spędzano na rodzinnym ucztowaniu, za to Poniedziałek Wielkanocny, zwany też Lanym Poniedziałkiem, był dniem składania wizyt sąsiadom i znajomym oraz zabaw i swawoli jako dzień dyngowania i śmigusa.
Dingnus, dingnis to niemieckie określenie wykupu przed rabunkiem, lub okupu wojennego.

Dünnguss to niemieckie określenie mocno rozwodnionego roztworu, cienkusza lub chlustu wody. W obu przypadkach doszukiwać się można pochodzenia nazwy zwyczaju dyngowania.

Dyngowanie jest reliktem zamierzchłych wierzeń w moc przekazania siły młodych pędów przez przez smaganie ciała i w możliwość zmywania win przez polewanie się wodą. (Zwyczaj znany i praktykowany w Azji na zakończenie roku ) Dyng był ofiarą, datkiem, wykupem od razów rózgami lub przemoczenia wodą, niejako też rewanżem i opłatą od świątecznych życzeń składanych przez grupy przebierańców chodzących od domu do domu, dziewczęcych gromad chodzących z Gaikiem (Maikiem, Nowym latkiem) i chłopięcych, wędrujących z Kurkiem.

Chodzenie po dyngusie było odpowiednikiem bożonarodzeniowego zwyczaju chodzenia po kolędzie, życzenia miały formę wierszy, przyśpiewek, niekiedy inscenizacji.
Śmigus (prawdopodobnie od niemieckiego schamgustern, lub schmackostern; schmacken - bić; Ostern - Wielkanoc) był niemal identycznym zwyczajem smagania przypadkowym delikwentom nóg brzozowymi rózgami i oblewania wodą, od których to uprzykrzeń również należało wykupić się dyngiem. Na wsiach przygotowanie do śmigusa rozpoczynało się juz w niedzielny wieczór od głośnych, a często niewybredych, wierszowanych przywoływek zapowiadajacych z imienia, które panny poddane będą zabiegowi wyróżnienia wodą, a pominięcie w nich traktowano jako dyshonor.
Wielkanocny zwyczaj oblewania się wodą zapewne początek bierze z przekonań o jej oczyszczającej mocy, niewykluczone jednak, że praktykowanie go w Lany Poniedziałek nawiązuje do nieco siłowego wprowadzania chrześcijaństwa na Litwie, gdzie tłumy zapędzano do wody lub stojące na brzegu obficie polewano w celu ochrzczenia.
Być może w zwyczaju pozostał też ślad z pierwszych lat chrześcijaństwa w Jerozolimie, w której Żydzi oblewali z okien wodą ludzi gromadzących się na ulicach i rozmawiających o zmartwychwstaniu Jezusa. Zwyczaje i ich nazwy mieszały się w zależności od regionów, do XV wieku dwa osobne, z upływem czasu scalone w "Śmigus-Dyngus", który znany jest dzisiaj.

Dla Polaków Wielkanoc zawsze była świętem - symbolem. W czasach zaborów, okupacji czy mniej lub bardziej odczuwanej niesprawiedliwości, święta były okazją demonstracji przekonań i patriotyzmu, możliwością spotkań.
Wielkanoc zawiera ideę zwycięstwa dobra nad złem i odrodzenia duchowego. Tradycja uroczystego obchodzenia tych świąt przetrwała do dziś, niosąc radość i nadzieję wiosny. Także w sercach.

Wielkanoc święto radości, również budząca się do życia przyroda .... Warto spędzić te dni w przepięknej okolicy, gdzie natura rządzi się swoimi prawami.
Malowanie pisanek, poświęcenie ich w maleńkim, wiejskim kościółku, Śniadanie Wielkanocne, zabawy dla dzieci i spacery po otaczających zamek lasach...

gosiaczek_ki


Artykuł dodany: 2007-03-31 03:08:41
Ilość komentarzy: 455
Ilość punktów: 0

góra strony

UWAGA - wprowadzanie komentarzy jest możliwe tylko dla zalogowanych użytkowników.


2009-03-01 09:02:28
kiszka: bardzo lubię to święto

2009-02-09 19:53:04
plocia: jakoś to święto nie jest dla mnie, nie lubię go

2008-10-30 15:59:01
nija: juz nie dlugo swieta ale nie te

2008-08-09 21:35:05
magdagb: zadnymi?

2008-07-07 22:43:52
magdar: czego?

2008-04-08 21:46:22
laura17: a ja nei przepadam za swietami

2008-01-21 23:32:23
bea7522: ja lubię wielkanoc szczególnie malowanie jajek

2007-10-01 20:13:37
sylwia2000: wielkanocy się chyba az tak bardzo nie przeżywa.jedyne do czego przyklada sie dużą uwagę i czego zawsze pilnuję to święconka,z którą potem cała rodzina idzie do kościoła.no i wspólne śniadanie w niedzielę.a potem to juz jak codzień

2007-09-19 12:28:39
skowytka: ja bym tam wszamala czekoladowego krolika ;)

więcej komentarzy >>

góra strony


Szukaj na QZ.pl



Kupuj z Bingo Cosmetics

Na QZ jest 111 osób:
- 111 czytających

Dołącz się ;-) >>

Najnowsze artykuły


Różności
Światowy Dzień Wiedzy na Temat Autyzmu
- Zaświeć się na niebiesko dla autyzmu –

Odżywianie
Bruschetta Rio Mare z tuńczykiem i zielonym sosem
Bruchetta to potrawa, której ojczyzną są Włochy. Jest jedną z podstawowych włoskich przekąsek, a przyrządzić ją można na bardzo wiele sposobów. Podstawą każdej bruchetty jest opieczone na grillu lub patelni pieczywo z dodatkiem oliwy oraz roztartego czosnku.

Dziecinada
Zabawa na zdrowie
W zdrowym ciele zdrowy duch – przysłowie to jest powszechnie znane i przytaczane przy wielu okazjach. Równie często powtarzamy je naszym dzieciom, chcąc, by wyrosły na zdrowych i świadomych ludzi. Jak jednak możemy przekonać najmłodszych do zajadania ze smakiem marchewki, czy buraka?

Zdrowie
Jak trzymać pion?
- bezinwazyjne badanie kręgosłupa

Uroda
Trądzik, nie taki młodzieńczy
Mimo, że już dawno przestałaś być nastolatką, na Twojej twarzy wciąż pojawiają się trudne do usunięcia wypryski i zmiany skórne? Trądzik często nie mija wraz z okresem dojrzewania i zmagać się z nim mogą nawet osoby powyżej 30 roku życia. Nawracające zmiany skórne to poważny problem dermatologiczny, który wymaga leczenia oraz szczególnej pielęgnacji.

Seksolubnie
Czy katolik może cieszyć się seksem?
Kościół może przeciwstawić „modzie" na seks coś bardzo ważnego. Przekonanie, że związek z drugim człowiekiem ma wzbogacać oboje małżonków - a nie ranić. Rozmowa z ojcem dr Ksawerym Knotzem, kapucynem, specjalistą od poradnictwa małżeńskiego.

QZ.pl poleca
Kompleksowe wzmacnianie
W chłodniejsze dni nietrudno o infekcje i przeziębienia. Nadszedł właśnie najgorszy okres dla układu odpornościowego człowieka. Zanim dopadnie nas choroba i sięgniemy po antybiotyk warto samemu zadbać o zwiększenie odporności naszego organizmu.

Dobre rady
Nie daj się alergii
Marzy Ci się weekend na łonie natury, gdzieś na łące czy w lesie? Albo aktywny wypoczynek na wsi wśród zwierząt? Zamiast tego spędzasz słoneczne weekendy zamknięty w domu, bo po wyjściu na zewnątrz zaczynasz kichać i łzawić a z nosa cieknie jak z kranu?

Design by Multimedia Image