Temat tygodnia

Poprzednie tematy

Boimy się dentysty jak pająków i wysokości

Dentofobia, czyli strach przed dentystą zajmuje 10 miejsce na liście najpopularniejszych fobii, tuż za najpopularniejszym lękiem przed pająkami, ludźmi i lękiem wysokości. Dziś 9 na 20 osób myśl o dentyście przyprawia o panikę – podaje amerykański portal Livesience.com. Nie tylko ból podczas leczenia jest przyczyną dentofobii, ale także wspomnienia i zastrzyk znieczulający. W walce z lękiem przed dentystą coraz częściej pomaga nowoczesna technologia

Boimy się znieczulenia, nie dentysty?


To nie borowania najbardziej boimy się u dentysty, ale równie często znieczulenia, które ma nas uchronić od bólu – wynika z badań amerykańskiego stomatologa prof. Stanley’a Malamed’a. Wyliczył on, że blisko 20 – 25% wizyt odwoływanych jest w ostatniej chwili, z czego 90% z powodu strachu przed zastrzykiem znieczulającym. . Informacje te potwierdzają także polskie statystyki. Z danych firmy FM Produkty Dla Stomatologii wynika, że aż 75% Polaków ma negatywne wspomnienia z gabinetu stomatologicznego związane właśnie z bólem podczas aplikacji znieczulenia. Boimy się zarówno strzykawki, bólu, który towarzyszy podaniu znieczulenia, jak również igły, a dopiero później leczenia. Ta sytuacja jednak może ulec zmianie. Po Skandynawii, Wielkiej Brytanii i USA także do Polski trafiło urządzenie do komputerowego podawania znieczulenia, które strzykawkę odesłało do muzeum. Okazało się także, że zastąpienie strzykawki komputerem może zmniejszyć obawy pacjentów o 75 – 80% - podaje firma FM Produkty Dla Stomatologii.


Trauma i 99% Polaków z próchnicą!


Nie każdemu pacjentowi znieczulenie stomatologiczne pozwala odwiedzić dentystę bez strachu. Paradoksalnie samo znieczulenie, a właściwie jego aplikacja za pomocą strzykawki przez lata były tym, co trzymało wielu Polaków z daleka od dentysta. Efekt? Aż 99% dorosłych Polaków ma dzisiaj próchnicę. Regularnie dentystę odwiedza tylko 15% rodaków. W 85% przypadków do dentysty przychodzimy w ostateczności, kiedy ból staje się już nie do wytrzymania. Jak zapewniają stomatolodzy jedną najważniejszych z przyczyn złego stanu uzębienia Polaków jest strach przed dentystą i niewiedza na temat nowoczesnego i bezbolesnego leczenia.

– Pacjent idąc do dentysty wciąż ma w głowie stereotypowy obraz. Widzi strzykawki, karpule i wiertła. Nie wie, że dziś próchnicę usuwa się ozonem, blizny zalecza laserem, a podczas zabiegu może mieć na uszach słuchawki z ulubioną muzyką – mówi lek. stom. Wojciech Fąferko z Dentim clinic. Sytuacja jednak ulega zmianie. Jednym z przykładów jest coraz powszechniejsze stosowanie w polskich gabinetach i klinikach stomatologicznych komputerowego znieczulenia The Wand™, które nie tylko nie zadaje pacjentowi bólu, ale także spełnia ważną, psychologiczną rolę. Zdaniem lek. stom. Lidii Jamróz - Wilkońskiej ze Stomatologii Estetycznej w Wadowicach winny jest także stereotyp gabinetu, który w nas pokutuje. – Przez wiele lat w świadomości pacjentów utrwalił się stereotyp znieczulenia strzykawką, które wiązały się z bólem i były nieprzyjemne, jeszcze przed wykonaniem właściwego zabiegu stomatologicznego. Teraz to wszystko się zmienia – mówi

Od XIX w. do XXI w.


- Kiedyś znieczulało się pacjentów jednorazową strzykawką, do której naciągało się płyn. Wadą tej metody było to, że głęboko w tkankach pacjenta, w jamie ustnej igła mogła się zsunąć ze strzykawki. Dlatego chcąc poprawić bezpieczeństwo wprowadzono karpule z przykręcaną igłą. I wielu stomatologom wydawało się, że są rzeczywiście w stanie podać bezboleśnie znieczulenie. Wadą urządzenia było to, że wymagało ono sterylizacji, a co za tym idzie urządzenie ulegało zniszczeniu – wyjaśnia lek. stom. Danuta Borczyk z gabinetu Stomatologia Danuta Borczyk w Katowicach. – We współczesnej stomatologii urządzenie The Wand, które często zastępuje strzykawki i karpule rzeczywiście umożliwia podanie znieczulenia w sposób bezbolesny – mówi Borczyk. I dodaje: bardzo wielu pacjentów jest zaskoczonych, że dziś znieczulenie naprawdę nie boli, że nie ma wrażenia rozpierania tkanek czy opadającej wargi. Kiedy 10 lat temu znieczuliłam pierwszego pacjenta Wandem usłyszałam, że on już nigdy nie da się inaczej znieczulić – mówi.


Strzykawka to eksponat z muzeum?


Dziś nowoczesna stomatologia coraz częściej rezygnuje ze znieczulenia przy pomocy strzykawki, na rzecz komputera. The Wand™,, urządzenie, które znieczulenie podaje przy pomocy mikroprocesora dostępne jest już w ponad 600 gabinetach. W sumie w Polsce pracuje aż 2 tys. tego typu urządzeń od Gdańska po Zakopane. – To prawdziwy przełom w podejściu do leczenia pacjenta, zwłaszcza bojącego się dentysty. Dziś idąc do dentysty nie widzimy strzykawki, która przez lata kojarzyła nam się z bólem. Znieczula nas natomiast urządzenie, które stopniowo dozuje płyn nie powodując ani odrętwienia, ani bólu – mówi lek. stom. Jarosław Dziedzic z warszawskiego gabinetu Dental House. – To wpływa również na psychikę pacjenta. Pacjent zaczyna kojarzyć znieczulenie z czymś przyjemnym, bezbolesnym, nie odczuwa strachu na samą myśl o zabiegu – mówi.

Potwierdzają to statystyki i badania kliniczne. Wśród pacjentów znieczulanych komputerowo obawy przed leczeniem zmniejszają się o 75 – 80%. Dlatego też stomatolodzy coraz częściej wypowiadają wojnę nie tylko próchnicy, ale także karpulom i strzykawkom, które odstraszały pacjentów od leczenia. Standardem staje się podawanie znieczulenia The Wand™, już podczas pierwszej wizyty.

Zdaniem Wojciecha Fecia z firmy FM Produkty Dla Stomatologii pierwsza wizyta jest kluczowa, także dla dalszego leczenia, dlatego musi być bezbolesna. – Każdy idąc do dentysty odczuwa stres, zarówno osoba dorosła, jak również dziecko. Jeśli podczas pierwszej wizyty i podczas pierwszego zabiegu, którym jest właśnie znieczulenie, pacjent nie będzie odczuwał bólu i dyskomfortu, kolejne wizyty będą dla niego mniej stresujące – wyjaśnia Feć. – Dotyczy to zwłaszcza najmłodszych pacjentów, których bardzo łatwo zrazić do dentysty. Dziś w wielu gabinetach dzieci znieczulane są komputerowo, dzięki czemu wychowujemy pokolenie, w którym ten strach przed dentystą jest o wiele mniejszy – dodaje.

Znieczulenie jak Małysz


A strach pacjenta, znieczulanego The Wand™, naprawdę maleje – przekonują dentyści. Dzisiaj to nowoczesne urządzenie, a nie tylko umiejętności i wprawna ręka dentysty decyduje o bezbolesności znieczulenia. Zdaniem dr n. med. Macieja Stupki z M&M Stupka w Krakowie, który już od ponad 10 lat znieczula wyłącznie komputerowo, najważniejszą zaletą nowej metody znieczulenia jest jej powtarzalność, a samo podanie znieczulenia porównuje do skoków Małysza.

- Znieczuleń tradycją strzykawką nie da się wykonywać w sposób jednakowy i powtarzalny za każdym razem, a co za tym idzie za każdym razem zapewnić pacjenta, że będzie znieczulony bezboleśnie. W The Wand™, każde znieczulenie podawane jest w ten sam sposób, pod stałym, kontrolowanym ciśnieniem, które nie rozpiera tkanki. To tak jak w sporcie, dwa powtarzalne skoki mogą dać medal na olimpiadzie. Tutaj powtarzalność zabiegu daje bezbolesne leczenie - porównuje dr Stupka.

Dentofobia, strach przed dentystą czy bólem


Brak widoku strzykawki czy karpuli, z którym wielu pacjentów utożsamia ból, może być w najbliższych latach jednym z najważniejszych elementów w walce z dentofobią. Strach przed dentystą jest dziś jedną z najpowszechniejszych fobii na świecie. Przyznaje się do niej blisko 50% osób badanych pod kątem fobii – podaje Livescience.com.


– Żeby walczyć z lękiem musimy walczyć z jego przyczyną. Wyeliminowanie pewnych czynników powodujących lęk, np. strzykawek, czy coraz powszechniejsze stosowanie sedacji w leczeniu dzieci w połączeniu z podejściem gabinetów do leczenia pacjentów, które coraz częściej wykorzystują muzykę relaksacyjną jest krokiem milowym w stomatologii, a także w tym jak pacjenci postrzegają samo leczenie – przekonuje Feć.

Więcej: www.znieczulamybezbolesnie.pl







Artykuł dodany: 2010-05-08 00:20:22
Ilość komentarzy: 12
Ilość punktów: 3

góra strony

UWAGA - wprowadzanie komentarzy jest możliwe tylko dla zalogowanych użytkowników.


2010-08-09 23:34:05
joan: nie było tak źle.... tydzień później byłysmy na kolejnej wizycie- niefortunnej 4-ki nie tykała , dolakowała to co trzeba zrobiła drugiej ząbka. w sumie na szczęście nie boi się.... i nie zraziła- tylko jak siadła na fotelu zapowiedziałą że nie zgadza się na rwanie :) pani doktor miła.... jej matka była cudowna dla dorosłych i dzieci i niestety zmarła 4 lata temu :( myślę że będzie ok....

2010-08-09 23:11:24
teresica: wyrazy wspolczucia .....u nas jest tylko jeden dentysta "dobry" dla dzieci.....

2010-07-30 14:39:41
joan: heh.... moje dzieci na szczęście nie bały się dentysty ( ja tam wizyt nie uwielbiam ale jakoś szczególnie też nie panikuję) , niestety chyba do dzisiaj..... małej 8-latce z powodu sporego ubytku pani doktor próbowała usunąć 4-kę..... przez godzinę na znieczuleniu i nie wyszedł mleczak.......wrrrrrr podobno ma jeden korzeń zagięty- a co się darła to jej

2010-07-24 23:42:08
teresica: kasia...tylko pozazdroscic....jesli prawde piszesz ;)

2010-07-11 00:34:48
kasia1: ja jakoś nie boję się dentysty

2010-07-03 23:12:01
teresica: wniosek...nie chofza bo sie boja i nie maja kasy !....taka prawda!!!!!!!!!!!!!!!!!! i chyba bardziej chodzi o kase niz o "bojenie sie"

2010-06-14 12:59:03
kotek013: bałam sie dentysty raczej bólu kiedyś, gdy tylko częso chodzziłam i tylko lakierowanie zero wiercenie i niebolało to już zniknoł strach mów wniosek ludzie sie boją bo niedbają o ząbki i chodzą do dentysty tylko w ostatecznośći ja niechodze teraz bo niestać mnie na leczenie i myśle że niedługo i ja bende miała problemy z ząbkami

2010-06-07 21:15:02
teresica: minia....pogadaj z moja cora......zupelnie inaczej mysli niz Ty ;)

2010-05-28 20:40:40
minia: a ja się nie boję dentysty i chodzę do swojej często, zdrowy uśmich podstawa, a co do pająku to jakaś lipa,

więcej komentarzy >>

góra strony


Szukaj na QZ.pl



Kupuj z Bingo Cosmetics

Na QZ jest 118 osób:
- 118 czytających

Dołącz się ;-) >>

Najnowsze artykuły


Różności
Rafał
Rafał urodził się 12.03.2007 roku w wyniku komplikacji około porodowych, urodził się w ciężkim stanie i lekarze musieli go reanimować. Przebywał długi czas w szpitalu. Ordynator powtarzał nam ciągle, że tylko minuty decydowały o jego życiu.

Odżywianie
Jak przyozdobić deser lub tort
Każdy z nas ma swojego faworyta wśród domowych deserów i wypieków, jest jednak coś, co łączy wszystkich – zanim sięgniemy po kawałek tortu czy pucharek ze słodkościami, każde danie najpierw pożeramy… wzrokiem. Pierwszy krok do kulinarnego sukcesu to niebanalny wygląd, przysłowiowa wisienka na torcie.

Dziecinada
Znowu katar u dziecka?
Zaczyna się zwykłym kichnięciem a kończy nieprzespaną nocą. Rodzice przedszkolaków doskonale znają taki scenariusz. Chyba nic nie rozwija się tak szybko jak katar w przedszkolu. Dzieci zarażają się jedno od drugiego. Rano jeszcze zdrowe biegną do swoich kolegów, a po południu wracają zakatarzone i niechętne do zabawy. Może tym razem zamiast kolejnej nieprzespanej nocy terapia podczas snu?

Zdrowie
Wiosna ze sprawnymi stawami
Bogata w witaminę C, A, E i K – dzika róża pojawia się wciąż w nowych odsłonach, zarówno w kosmetyce jak i lecznictwie. Już wiadomo, że jako kosmetyk dobrze wpływa na cerę, jest idealna jako woda toaletowa i działa leczniczo na przeziębienia. Odkryto również, że zawarty w owocach dzikiej róży galaktolipid o nazwie GOPO® pomaga w schorzeniach stawów.

Uroda
Przygotuj się na świętowanie lata
z Clear Scalp Oil Control

Seksolubnie
Czy katolik może cieszyć się seksem?
Kościół może przeciwstawić „modzie" na seks coś bardzo ważnego. Przekonanie, że związek z drugim człowiekiem ma wzbogacać oboje małżonków - a nie ranić. Rozmowa z ojcem dr Ksawerym Knotzem, kapucynem, specjalistą od poradnictwa małżeńskiego.

QZ.pl poleca
Collagen Pure z Laboratorium Bingo Cosmetics
Po 25 roku życia, w komórkach skóry zaczyna ubywać kolagenu, słabną włókna kolagenowe powodując utratę jędrności i elastyczności, pojawiają się zmarszczki. Ubytek rozpuszczalnego kolagenu jest zjawiskiem naturalnym w procesie starzenia, ale z kobiecego punktu widzenia nadzwyczaj niepożądanym.

Dobre rady
Jak trzeba być zdolnym, aby dostać kredyt?
Czy same piątki w podstawówce i stypendium na studiach wystarczą, aby dostać kredyt? Niestety nie dla banku. Tutaj najważniejszy jest fakt, czy dana osoba ma wystarczającą ilość środków na spłatę zaciągniętego zobowiązania. Określa to, wyliczając tzw. zdolność kredytową.

Design by Multimedia Image